niedziela, 24 stycznia 2016

(H)ola Inez!

... czyli hiszpańskie klimaty dla przyjaciółki 

Jako mała odskocznia od większego projektu, nad którym obecnie "pracuję" powstała weekendowa - hiszpańska zakładka do książki dla mojej przyjaciółki. Mam prezent 2 w 1, ponieważ jej pasją są zarówno książki jak i Hiszpania. 

Ponownie udało mi się znaleźć wzory mojej ulubionej Veronique Enginger:) Motywy pochodzą z książki pt. Voyages, gdzie znajdziemy bardzo dużo obrazków charakterystycznych dla krajów europejskich, Rosji, Ameryki, Azji, Morza Śródziemnego czy Skandynawii.

Na jedną stronę zakładki wybrałam trzy tancerki flamenco. Na drugą byka z kolorowej - typowej dla Hiszpanii - mozaiki. Postanowiłam dodać też imię przyjaciółki w wersji hiszpańskiej, wygenerowane na niemieckiej stronie dotyczącej haftu krzyżykowego. 

Do zrobienia zakładki użyłam dość szerokiej taśmy, zakończonej koronką, którą złożyłam na pół wzdłuż. Motywy zostały wyszyte trzema nitkami muliny. W końcu wykorzystałam intensywne nici, które kupiłam dawno temu w dużej paczce na allegro. Może nie mają takiego połysku jak DMC, ale jaskrawe kolory świetnie pasują do mozaikowego byczka. 



Po złożeniu zakładki na pół skleiłam ją taśmą dwustronną, którą należy przeprasować żelazkiem. Dzięki temu zakładka jest dość sztywna. 
  
A tak prezentuje się w "użyciu" ;)










niedziela, 10 stycznia 2016

Madame Paris

... czyli moja wymarzona naj! 

W końcu przyszedł czas na moją, długo wyczekiwaną paryżankę przechadzającą się uliczkami stolicy Francji. Wzór odkryty niedawno i jeszcze niezbyt popularny - czyli oryginalny - co cieszy mnie jeszcze bardziej :) Jest to haft przełomowy - rozpoczęty w grudniu 2015 a ukończony - jako pierwszy w 2016 roku.

Autorką wzoru jest Veronique Enginger, a tytuł  z serii Les Brodeuses Parisiennes to "Un jour les ponts Alexandre III" czyli Pewnego dnia na moście Aleksandra III. 

Most ten jest jednym z bardziej charakterystycznych miejsc w Paryżu. "Zagrał" np. w filmie "O północy w Paryżu" i to na nim Adele kręciła teledysk do piosenki "Someone like you"

Mi jednak, nierozerwalnie, most jak i cały obraz kojarzy się z paryskimi odcinkami "Sexu w wielkim mieści" i postacią Carrie Bradshaw. Co prawda przechadzała się po nim z Alexandr'em a nie z Big'iem, ale klimat pozostał... ;) 



Wracając do haftu... wyszyłam go na białym lnie Belfast 32 ct dwoma nitkami muliny. We wzorze pojawiły się jednak ściegi także jedną nitką - zarówno całe jak i półkrzyżyki. Pojedynczymi krzyżykami wyszyte są drzewa oraz Sekwana. Kontury tradycyjnie również wyhaftowane jedną nitką. 

Na początku powstała paryżanka. Muszę przyznać, że w pewnym momencie miałam dość falban na spódnicy! Przypomniało mi się zeszłoroczne wyszywanie brody Mikołaja w odcieniach bieli i szarości...  ;) Do wyszycia stroju użyłam 5 odcieni niebiesko-turkusowych mulin. Jeśli chodzi o postać to zaszły niewielkie zmiany - dodałam jej rzęsy i poprawiłam kształt ust.



Następnie wyszywałam otoczenie, zaczynając od lewej strony. Przy beżowym cokole, na którym stoi latarnia znajdziemy półkrzyżyki, chociaż ciężko je zauważyć na zdjęciach. Niżej wspomniana wcześniej roślinność i rzeka.



Na koniec dwoma odcieniami różu wyszyłam napis stanowiący przysłowiową "kropkę nad i" - Un jour sur les ponts de Paris - Pewnego dnia na mostach Paryża. Dodaje on całości jakby plakatowego charakteru i sprawia, że haft świetnie zaprezentuje się zarówno w nowoczesnym jak i eklektycznym wnętrzu.



 Cały motyw zajmuje prawie 25 x 35 cm. I znalezienie ramy w sklepie nie było takie proste. Zależało mi by była prosta i biała. Udało mi się znaleźć ramę o wymiarze 30 x 40 cm na allegro w zielonogórskim sklepie. Cena 17 zł. Do ramy dokupiłam białe passe partout. Oprawiona paryżanka - w odpowiednim towarzystwie - prezentuje się tak...










środa, 23 grudnia 2015

Słodki domek

... czyli prezent, by milej się mieszkało

Ponieważ mój obraz Home sweet home komuś się wyjątkowo spodobał, postanowiłam wyszyć inny z tej serii na prezent. Okazja się nadarzyła - gwiazdka! Niestety motyw nie jest tak rozbudowany jak poprzedni, ale i tak - jak to wszystkie wzory Veronique Enginger - ma bardzo dużo uroku. 
Motyw pochodzi z książki p.t. "So British!", w której znajdziemy jeszcze kilka wzorów z tego rodzaju. Mnie najbardziej jednak urzekła tabliczka w turkusowe kropki z kwiatami i różową kokardą. Bardzo sweet wzór! ;)

Obrazek został wyszyty na białej kanwie 14 ct, 2 nitkami muliny przez 2 wieczory. Pojawiły się w nim także półkrzyżyki w kolorze jasno-szarym jako cień "tabliczki". Poza tym kontury, które nadają całości wyrazistości i lekkości.
Obrazek - jak już kilka razy wcześniej - oprawiłam w szarą drewnianą ramkę z tłoczeniami o wymiarze zewnętrznym 22,5 x 17,5 cm zakupioną w sklepie nanunana za 3,50 Euro. 










 




wtorek, 15 grudnia 2015

Weihnachtsherzen

czyli moje świąteczne serduszka!

Po świątecznej akcji rozsyłania serduszek w świat wreszcie nadszedł czas na mój skromny - 2-serduszkowy komplet zawieszek. Dość długo na niego czekałam, ale do świąt jeszcze ok tygodnia więc się "wyrobiłam" i ozdobią dom na czas!

Dla siebie wybrałam wzory z drugiej części świątecznych motywów Les Brodeuses Parisiennes pt. La grande histoire de Noël N°2. Stylistyka różni się od pierwszej części, ale podoba mi się równie mocno, a może bardziej? Na pewno bardziej pasują mi te motywy. Są to obrazki monochromatyczne - w odcieniach czerwieni z dodatkiem bieli i delikatnego beżu. Mimo, iż czerwień bardzo kojarzy się ze świętami uważam, że dobrze będą wyglądały chyba w każdej tonacji, którą można sobie indywidualnie zmienić.

Moje pierwsze serduszko przedstawia dzieci na koniku. Obrazek wyszyłam na linen aida 18 ct w kolorze naturalnym 2 nitkami muliny. Biały konik z Dalarna bardzo fajnie odcina się od naturalnego tła. Jednak by całość ożywić - w porównaniu z oryginałem - wzorki na koniku wyszyłam metalizująca czerwoną nitką z połyskiem.


Noel







Moje drugie serduszko przedstawia dziewczynkę z jelonkiem obok koszyka z prezentami. Ponieważ motyw zawierał mało bieli, by rozświetlić całość użyłam białej kanwy opalizującej (18 ct). Mimo mieniącej się kanwy postanowiłam wyszyć gwiazdki czerwona nitką metalizującą. No i w końcu mam mojego jelonka :)




Na ten rok sezon na serduszkowe zawieszki oficjalnie uważam za zamknięty :)



niedziela, 13 grudnia 2015

Mikołajka

... czyli jeszcze jedno serduszko na prezent

Mimo, iż serię świątecznych serduszek prezentowych zakończyłam jakiś czas temu postanowiłam "dohaftować" jeszcze jedno. Serduszko w dowód wdzięczności za okazywaną pomoc trafi wkrótce do Pani Gosi :)

Obrazek znajduje się w innym poście, ponieważ wzór nie należy do serii Les Brodeuse Parisiennes La Grande Histoire de noel, lecz pojawił się w 40-stym numerze czasopisma De fil en Aiguille z 2004 roku wraz z trzema innymi świątecznymi wzorami przygotowanymi z myślą o kartkach świątecznych.

Początkowo rozważałam zmianę koloru ubranka dziewczynki, ale uznałam, że tylko dobiorę intensywniejsze kolory. Zmiany natomiast dotyczą otoczenia oraz konturów. 

Oryginalne czarne kontury wydawały mi się zbyt "ciężkie" i przytłaczające, więc zamieniłam je na niebieskie, srebrne i jasno brązowe. Dodałam także oko. 

Zawijasy dookoła postaci były "wzbogacone" kilkoma wyszytymi krzyżykami, z których zrezygnowałam. Dodałam natomiast górne - przez kształt ramki - by wypełnić puste miejsca. Zawijasy wyszyłam srebrną nitką, natomiast gwiazdki złotą.

Całość wyszyta na opalizującej białej kanwie 18 ct - 2 nitkami muliny. Tradycyjnie mieni się - jak to przy świątecznych wzorach. 


Poniżej dziewczynka w kilku odsłonach bez konturów, z konturami i tylko z zawijaskami...
 



Obrazek został oprawiony w ramkę-zawieszkę w kształcie serduszka zakupioną w sklepie Tedi (1 Euro). Z relacji obdarowanych poprzednią partią wiem, że był to dobry wybór :) 




sobota, 12 grudnia 2015

Home sweet home

... czyli must have w każdym domu
Wszech-atakujące amerykanizmy w życiu codziennym są wyjątkowo irytujące, ale motyw HOME SWEET HOME bardzo mi się podoba. Pomimo, iż jest ostatnio modny... Oczywiście w umiarze - jako jeden, no może dwa elementy wystroju.

Sampler autorstwa Veronique Enginger p.t. Home sweet home spodobał mi się już bardzo dawno temu, ale tradycyjnie musiał swoje "odleżeć". Motyw bardzo radosny w którym dużo się dzieje. Są zwierzątka - zając, gęś ptaki i motyle, warzywa, róże, ule, płotki, konewka i grabie oraz obowiązkowo domek. Kolorystyka bardzo "słodka", ale nie przesłodzona.

Muszę przyznać, że pod koniec wyszywania - gdy już prawie całość była gotowa - miałam wątpliwości, czy sampler będzie dobrze wyglądać. Ale po praniu i prasowaniu obrazka oczarował mnie po raz kolejny.  Wyszyty został na białym lnie (floba superfine 35 ct) 2 nitkami muliny - 2 x 2. Krzyżyki były dość małe, ale nie powodowało to dyskomfortu podczas haftowania. 

Kompozycja obrazka powoduje, że bardzo przyjemnie się go wyszywa, gdyż ukończenie poszczególnych etapów daje dużo radości i motywuje do kolejnych. Ja akurat wyszywałam do dołu - rzędami zostawiając domek na koniec. Myślę, że w przypadku tego wzoru można skomponować swój sampler, wybierając tylko niektóre motywy.















Obrazek oprawiłam w białą kwadratową ramę 30 x 30 cm, kupioną na allegro u sprzedawcy multiramki. Posiadają duży wybór kolorów i rozmiarów kwadratowych ram!
Do ramki dołożyłam białe passe partout (9 zł - u fotografa), co sprawiło, że całość wyszła bardzo lekka.