Czytając ostatnio kolejną książkę, której akcja rozgrywała się w Rosji, doszłam do wniosku, że muszę mieć zakładkę w takim właśnie stylu. Rosyjscy pisarze są zdecydowanie w czołówce moich ulubionych i coraz częściej wybieram także pozycje opowiadające o tym kraju. Decyzja była oczywista, pozostał tradycyjnie wybór wzoru. I wtedy przypomniałam sobie o bardzo kolorowym i typowo rosyjskim samplerze autorstwa Veronique Engigner przedstawiającym różnej wielkości matrioszki. Oczywiście musiałam ograniczyć się do fragmentu, gdyż taśma wykorzystywana przeze mnie do zakładek jest stosunkowo wąska (szerokość 38 krzyżyków przy najszerszej, której tu użyłam).


Obok (po prawej) prezentuję stronę z książki przedstawiającą całą kolekcję drewnianych lalek. Zdecydowałam się na dwa największe elementy, które tworzą spójną całość. Po jednej stronie jest otwarta matrioszka, z mniejszą w środku, po drugiej "zamknięcie" lalki. Szczególnie podobają mi się intensywne, żywe kolory w tym wzorze.
Sam haft, został wykonany podwójną nitką, kolorowe (czarne, brązowe i czerwone) kontury to pojedyncza nitka. Ponieważ wysokość obu motywów jest różna, by uzupełnić jakoś przestrzeń dodałam napis po rosyjsku "TUTAJ" - tym razem zrezygnowałam z literek-koralików na sznureczku, które wystają z książki i wskazują czytane miejsce. Czcionka z rosyjskim alfabetem znaleziona została w internecie.
By jakoś jednak ozdobić moją zakładkę dodałam na górze małe czerwone koraliki. Przyszyłam je jednocześnie zszywając górę zakładki. Jeśli chodzi chodzi o samą formę i wykonanie zakładki, to nie ma tu niespodzianek. Ponownie użyłam taśmy do haftu z ozdobną falbanką po bokach. Zakładka najpierw "zaprasowana" jest taśmą do fastrygowania, następnie przeszyłam boki białą nitką.
Poniżej prezentuję obie strony przed i z konturami:
Napis "TUTAJ" wyszyty czerwoną metalizującą nitką:
Całość wyhaftowana przed zszyciem:
Zbliżenie na koraliki w górnej części zakładki:
Całość - skończona:
oraz użyta: