środa, 13 grudnia 2017

Benek

... czyli wizytówka dla buldoga francuskiego

Kolejny haft wylicytowany na aukcjach schroniskowych gotowy do wysyłki. Tym razem wizytówka dla psiaka. Po konsultacji z kupującą i informacji jakiego ma pieska zaproponowałam inną koncepcję niż samo imię z łapkami i koroną - jak u mojego Frania

Tak się złożyło, że miałam graficzny wzór przedstawiający buldoga francuskiego w wersji monochromatycznej. Benek to czarny francuz - pasuje więc idealnie. Jako uzupełnienie obrazka dodałam odcisk psiej łapki z sercem zamiast jednego palucha. Przyznam, że ten wzór "chodził" już za mną od dłuższego czasu. Pewnie kiedyś wyszyję go jeszcze raz - dla siebie :) 

Ponieważ to miała być wizytówka trzeba było wkomponować jeszcze imię. Pierwsza myśl - "pies, imię, łapka" - jedno za drugim, ale wyszedł by bardzo długi obraz - ciężko do takiego dokupić ramkę. Poza tym proporcje były zachwiane. Druga opcja to nad psem i łapką - imię. Jednak w tym przypadku też mi nie pasowało do końca, gdyż byłby to dość spory napis - przytłoczył by całość.

Wymyśliłam więc by imię wkomponować w łapę. Jedynym problemem okazało się znalezienie odpowiedniej wielkości czcionki. Dodatkowo dodałam białe kontury dookoła literek. Jestem zadowolona z efektu - właścicielka Benka również!

Jeśli chodzi o wykonanie techniczne haftu to dodam, iż jest wyszyty na białej kanwie 16 ct - 2 nitkami muliny. Poniżej prezentuję Benka przed praniem i po. Może to być wskazówka dla innych hafciarek. Na pierwszym zdjęciu widać czasem białe przerwy między muliną. Jednak po zamoczeniu w wodzie i wyschnięciu mulina ładnie wypełni krzyżyki.


Obrazek oprawiłam w drewnianą czarną ramkę o rozmiarze 20 x 30 cm (Woolworth 1,99 Euro). Optymalnie gdyby była czerwona. Do wyboru miałam jednak jeszcze srebrną, białą, pomarańczową i różową. Wybór padł więc na czerń. Ożywiłam ją czerwonym drewnianym serduszkiem. Opcjonalnie - można je odkleić. 

cross stitch french buldog




czwartek, 7 grudnia 2017

Słoik z psiastkami

etykietka haftowana... czyli na pierwszą licytację charytatywną 

Jakiś czas temu stwierdziłam, że wesprę jakoś schronisko dla zwierząt, z którego mam mojego Frania. W końcu doczekałam się akcji organizowanej przez wolontariuszy z gorzowskiego schroniska Azorki - licytacji "świąteczna paczka dla schroniaczka"
Postanowiłam, że na aukcję dam moje hafty związane z psiakami, które wcześniej robiłam dla Francika: słoik na psiastka,wizytówka z imieniem oraz okładka na paszport i książeczkę zdrowia. Wszystkie oferowane przeze mnie przedmioty były licytowane! Największym zainteresowaniem cieszył się słoik na psiastka - "poszedł" za 60 zł! 

Etykietka jest podobna do poprzedniej, ale nie identyczna. Na mojej były dwa pieski - tutaj są w zasadzie cztery, bo osoba, dla której został wylicytowany ten słoik ma właśnie taką gromadkę. Ze względu na rozmiar taśmy do haftu dwa psiaki wyhaftowane są nie w całości. Buldog zagląda ze śmieszną miną od dołu, a u góry "zwisa" drugi piesek. Wyglądają zabawnie! Pomiędzy pieskami wyhaftowałam małe kosteczki i ślady psich stópek. 






Centralne miejsce etykietki zajmuje oczywiście napis - jak poprzedni - PSIASTKA - wyhaftowany psią czcionką z kostek. 


Cały haft - przed dodaniem elementów ozdobnych i po:


Jeśli chodzi o wykończenie - to znowu użyłam flizeliny - nie tyle do usztywnienia, co do zabezpieczenia spodu etykietki. Tym razem jednak by przyprasować ją także na szwie, najpierw zszyłam etykietkę, a dopiero później doprasowywałam we wnętrzu obręczy flizelinę. Nie było to łatwe zadanie, gdyż żelazko jest szersze niż zszyta etykietka. Ale prasując od dwóch stron, po kawałku - udało się. Jest to po prostu bardziej czasochłonne. 

Cały słoik prezentuje się tak następująco. Wielkość słoika to wybór "kupca". 
psiastka haftowany sloik


sloik psiastkahaftowany sloik

Model zaciekawiony słoikiem, bo uważa, że każdy słoik - jeszcze z zawartością - jest jego! :) A tu taka przykra niespodzianka... Słoik zaraz pójdzie w świat!



Poniżej zdjęcia zrobione przez właścicielkę słoika - psiastka przypadły do gustu psicom - nie tylko Franiu jest ich amatorem! ;)





środa, 29 listopada 2017

Czytelniczka

... czyli zakładka zamykająca prezentową serię

I tym sposobem wykonałam ostatnia zakładkę do książki z serii gwiazdkowo-mikołajkowych prezentów dla przyjaciółek. Przede mną kolejna seria trochę w innym typie, ale o tym w kolejnym poście...

Wzór autorstwa Veronique Enginger pochodzi - jak w przypadku dwóch poprzednich zakładek - z kart p.t. La grande histoire des "Vacances vintage" i przedstawia czytelniczkę relaksującą się w ogrodzie na leżaku - pod wiśnią (?) z książką i butelką lemoniady. Sielski widoczek. Na samą myśl takiej scenerii człowiek się uśmiecha... 

Ze względu na pionowe ułożenie wzoru wybrałam szerszą taśmę do haftu - na 38 krzyżyków. Dzięki temu napis na odwrocie również powstał inaczej, niż przy wcześniejszych zakładkach. Tym razem przygotowałam polską zakładkę więc sentencja brzmi "Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni" - przysłowie chińskie. Dodatki są czerwone - jak sukienka czytelniczki, dzięki temu trochę ożywiają całość. 

Przed konturami i po


Przód i tył

book mark cross stitchkreuzstitch lesezeichen

 
Zakładka w użyciu

zakładka do książek

 La grande histoire des "Vacances vintage"

 La grande histoire des "Vacances vintage"


Mam nadzieję, że wszystkie cztery haftowane przeze mnie zakładki, będą wykorzystywane w praktyce przez moje przyjaciółki i gdy na nie spojrzą zrobi im się tak miło, jak mnie - szykując je dla nich. 

piątek, 24 listopada 2017

Angielka

bookmark cross stitch... czyli zakładka w stylu londyńskim 

Trzecia - tym razem angielska od 'a' do 'z' - zakładka jest gotowa. Wzór, podobnie jak przy poprzedniej, pochodzi z kart p.t. La grande histoire des "Vacances vintage"

W komentarzach wspomniałam, że przy okazji tego postu pokażę miniaturki wszystkich obrazków z serii. Być może kogoś zainspiruje, by sięgnąć po "wakacje w stylu vintage". Zdecydowanie dla większości znalazłabym przeznaczenie i pewnie nie ostatni raz sięgam po te wzory!

veronique engignerOstatnimi czasy przyjaciółka ma dość dużo do czynienia z językiem angielskim, stąd taki wybór na ozdobę zakładki. Mamy tu więc angielską damę z zakupami i parasolem z flagą, obok typowy piętrowy angielski autobus oraz napis. 

Zrezygnowałam z czerwonej korony nad autobusem, bo jakoś mi ta kolorystyka nie bardzo pasowała. Zmiana na żółto-złotą koronę też nie grała mi z całością; chyba, że wcześniej wyszyłabym inną sukienkę. Więc tym sposobem napis "weekend w Londynie" znalazł się nad autobusem. 

Jeśli chodzi o kolorystykę, to jest dość uboga - głównie czerwony, niebieski i żółty (plus niewielka ilość beżu, brązu z czerni) dlatego dodatki również czerwone. Napis po drugiej stronie "Sen jest dobry, książki są lepsze" wygenerowany online i koralik przy zawieszce są intensywnie czerwone. 

Jeśli chodzi o zszycie zakładki - ponownie inaczej. Tym razem na lewej stronie zszyłam końcówkę zakładki następnie ją wywijając na prawą stronę - tym sposobem zszycie "schowało" się od środka. Reszta jak w poprzednich - sklejona taśmą na gorąco do fastrygowania oraz wzmocniona białą nitką. 

La grande histoire des "Vacances vintage"La grande histoire des "Vacances vintage"



La grande histoire des "Vacances vintage"La grande histoire des "Vacances vintage"

W międzyczasie wymyśliłam również sposób w jaki "opakuję" zakładki, ale na razie niech to pozostanie tajemnicą... :) 

La grande histoire des "Vacances vintage"

bookmark cross stitch



wtorek, 21 listopada 2017

Podróżniczki

La grande histoire des "Vacances vintage"... czyli paryska zakładka dla przyjaciółki

Kolejna zakładka z "gwiazdkowo-mikołajkowej" serii na prezent dla przyjaciółki gotowa! Tym razem w klimacie paryskim - czyli wg projektu Veronique Enginger. Poza tym obrazek nie dość, że paryski, to jeszcze związany z podróżami. Jest więc wszystko, co lubimy - 3 w 1 :)

haftowana zakladkaMotyw z podróżniczkami przy globusie pochodzi z kart p.t. La grande histoire des "Vacances vintage", które obejmują 34 małe obrazki związane z wieloma zakątkami świata i charakterystycznymi dla nich miejscami. Wszystkie motywy maja praktycznie taki sam rozmiar i są na bazie prostokąta. Przy mojej zakładce zrezygnowałam z ramki dookoła motywu.

Tym razem - ze względu na rozmiar motywu - wybrałam szerszą taśmę - 38 krzyżyków. Poza tym gęstość i kolor jak przy poprzednich. Obrazek haftowany jest podwójną nitką, natomiast napis na odwrocie i kolorowe kontury pojedynczą. 

Jak już wspominałam - przyjaciółka zafascynowana jest Francją - wybór języka w jakim będzie sentencja to czysta formalność. Napis na odwrocie zakładki - czcionką Paris (przypadek? hihi a poważnie to jest to moja ulubiona czcionka z generatora, ale niestety dość duża, więc nie zawsze jestem w stanie jej użyć...) oznacza Podróżuj! Czytaj książki! Wyhaftowałam go tym razem dwoma odcieniami różu - róż to jest kolejna rzecz, która bardzo obie lubimy ;) 
 
La grande histoire des "Vacances vintage"La grande histoire des "Vacances vintage"

Skoro zakładka jest we francuskim klimacie, to zawieszka również: ici - tutaj. Dodałam do literek różowe przeźroczyste koraliki, które zostały mi z ozdabiania torby plażowej. 

"Nowością" i "experymentem" jest wykończenie zakładki. Zastanawiałam się jak rozwiązać problem strzępienia się dołu zakładki. Postanowiłam po sklejeniu klejem do tkanin oraz wzmocnieniu boków ściegiem fastrygowym białą nitką nakleić na brzeg taśmę ozdobną (Klej do tkanin Gütermann). Jak widać trzyma się i zawsze to jakieś urozmaicenie oraz ozdoba. Niestety miałam "na stanie" tylko fioletową tasiemkę i inne, które się nie nadawały. Ale stwierdzam, że pasuje mi ten fiolet do całości. 

La grande histoire des "Vacances vintage"

cross stitch book mark

cross stitch book mark