niedziela, 10 stycznia 2016

Madame Paris

... czyli moja wymarzona naj! 

W końcu przyszedł czas na moją, długo wyczekiwaną paryżankę przechadzającą się uliczkami stolicy Francji. Wzór odkryty niedawno i jeszcze niezbyt popularny - czyli oryginalny - co cieszy mnie jeszcze bardziej :) Jest to haft przełomowy - rozpoczęty w grudniu 2015 a ukończony - jako pierwszy w 2016 roku.

Autorką wzoru jest Veronique Enginger, a tytuł  z serii Les Brodeuses Parisiennes to "Un jour les ponts Alexandre III" czyli Pewnego dnia na moście Aleksandra III. 

Most ten jest jednym z bardziej charakterystycznych miejsc w Paryżu. "Zagrał" np. w filmie "O północy w Paryżu" i to na nim Adele kręciła teledysk do piosenki "Someone like you"

Mi jednak, nierozerwalnie, most jak i cały obraz kojarzy się z paryskimi odcinkami "Sexu w wielkim mieści" i postacią Carrie Bradshaw. Co prawda przechadzała się po nim z Alexandr'em a nie z Big'iem, ale klimat pozostał... ;) 



Wracając do haftu... wyszyłam go na białym lnie Belfast 32 ct dwoma nitkami muliny. We wzorze pojawiły się jednak ściegi także jedną nitką - zarówno całe jak i półkrzyżyki. Pojedynczymi krzyżykami wyszyte są drzewa oraz Sekwana. Kontury tradycyjnie również wyhaftowane jedną nitką. 

Na początku powstała paryżanka. Muszę przyznać, że w pewnym momencie miałam dość falban na spódnicy! Przypomniało mi się zeszłoroczne wyszywanie brody Mikołaja w odcieniach bieli i szarości...  ;) Do wyszycia stroju użyłam 5 odcieni niebiesko-turkusowych mulin. Jeśli chodzi o postać to zaszły niewielkie zmiany - dodałam jej rzęsy i poprawiłam kształt ust.



Następnie wyszywałam otoczenie, zaczynając od lewej strony. Przy beżowym cokole, na którym stoi latarnia znajdziemy półkrzyżyki, chociaż ciężko je zauważyć na zdjęciach. Niżej wspomniana wcześniej roślinność i rzeka.



Na koniec dwoma odcieniami różu wyszyłam napis stanowiący przysłowiową "kropkę nad i" - Un jour sur les ponts de Paris - Pewnego dnia na mostach Paryża. Dodaje on całości jakby plakatowego charakteru i sprawia, że haft świetnie zaprezentuje się zarówno w nowoczesnym jak i eklektycznym wnętrzu.



 Cały motyw zajmuje prawie 25 x 35 cm. I znalezienie ramy w sklepie nie było takie proste. Zależało mi by była prosta i biała. Udało mi się znaleźć ramę o wymiarze 30 x 40 cm na allegro w zielonogórskim sklepie. Cena 17 zł. Do ramy dokupiłam białe passe partout. Oprawiona paryżanka - w odpowiednim towarzystwie - prezentuje się tak...










21 komentarzy:

  1. Piękny haft, bardzo delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się ta Paryżanka, trochę przypomina mi amerykańska aktorkę Audrey Hepburn:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna! I stąpa z taką lekkością :) Piękna praca, chętnie obejrzę w wersji oprawionej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie te falbany wyszły, jak i cała reszta!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna praca dopracowana w każdym szczególe. Czekam na odsłonę w oprawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny obrazek, aż sama chciałabym być na miejscu tej Paryżanki i się przechadzać po tym sławnym moście

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna paryżanka , nie wiedziałam tego wzoru ,,

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale dużo pracy! I jakie staranne wykonanie. :-) BRAWO!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Perfekcyjne wykonanie. Czekam na pokaz w oprawie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie te obrazki są słodkie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecudna, aż mi się zamarzył spacer po Paryżu

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna, pełna uroku i wdzięku paryżanka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Paryżanka śliczna,chyba nie miałabym odwagi robić tak dużego haftu na lnie; podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Paryżanka śliczna,chyba nie miałabym odwagi robić tak dużego haftu na lnie; podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam. Naprawdę sliczne:) Czy mogę prosić o wzór: Henia1122@o2.pl

    OdpowiedzUsuń